Pisaki Faber Castell

~*~


Co prawda, pisaki dostałam jakiś miesiąc temu, a ich test został wykonany na początku lipca, ale są tak świetne, że głupio by było nie napisać.




 Faber Castell 4 pitt artist pens to cienkopisy, które mają służyć zamiast ołówka. W opakowaniu znajdziemy 4 takie sztuki, ułożone od najcieńszego do najgrubszego (S, F, M, B). Na zdjęciu na dole S i F zostały pomylone, za co przepraszam.





Chyba nie mogę przyczepić żadnej wady tym pisakom. Wolę je od ołówków (do nich mam jakiś taki dziwny uraz... nawet nie wiem czemu), przyjemnie "rozpływają się" na chropowatym papierze, a najlepiej sprawdzają się do szybkich szkiców.












Gdybym miała wybierać pomiędzy czarnymi a w kolorze sepii... minimalnie, a wybrałabym sepię. Ostatnie prace wydają mi się nieco delikatniejsze, a zarazem ładniejsze. Chyba już mówiłam, że najbardziej lubię rysować budowle. 

Coś czuję, że niedługo nie będę mogła się od nich obejść =D


~*~

Co raz więcej wyświetleń.. to w ogóle ktoś wchodzi na tego bloga? Aż się zdziwiłam =D
Postanawiam trochę zmodernizować bloga, więc spodziewajcie nowego wyglądu!


~Miłego wieczoru jeszcze życzę w ten przyjemny dzień
   Aiko







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

^