Strategia mruczków!

Pospieszyłam się z tym postem xD

Miałam zamiar napisać go jutro, ale tak bardzo nie chciałam zaburzyć 5-dniowej harmonii...  a jednak dałam radę ^^
No i skończyłam obraz.

Przez całe pierwsze pół dnia tak mnie głowa bolała... po obiedzie się położyłam i tak spałam 2,5 godziny (ale przeszło ^^). Patrzę na komórce - dziesięć po siedemnastej, to zrobiłam porządek z włosami, napchałam się gorzką czekoladą, przebrałam się w białe wdzianko (patrz: koniec posta) i zabrałam się do roboty!

Jeju, tak dawno nic nie pisałam o "kotach".. czas to nadrobić. To wszystko przez ten ostatni obraz.. (*klik*) :D



Właściciele ( a raczej słudzy ) tych upiornych stworzeń, wiedzą, że zdanie "Kot jest głodny" jest nieprawdziwe. "Kot ZAWSZE jest głodny" - o, to tak. Czasem naprawdę jestem ciekawa, gdzie moja czarna bestia to wszystko mieści O.O
Oczy to niezbędna i bardzo ważna broń mruczków. Właśnie ten koci atrybut działa na nas, na ich ofiary rozmiękczająco, i zwykle nie mamy wyboru - już po chwili nasza pociecha zjada ze smakiem ulubiony pokarm.
Czasem jednak budzimy się i mówimy DOŚĆ.  Idziemy przekonać kota, że nie zawsze będzie "przez serce do żołądka". Zjadł już swoją porcję śniadania, obiadu czy kolacji - nie ma więcej. Dosyć. Odwracamy się na pięcie, a później... mamy wyrzuty sumienia. I z ogromną rozpaczą idziemy przepraszać Pana Domu, który - jak można się domyślić - zdążył już strzelić focha.

♥♥♥

Przy malowaniu musiałam sobie poradzić z małą sztalugą, gdyż duża została mi znienacka zabrana... Dopiero teraz odkryłam, że mój pokój jest taki duży o.o Z tego co widzę, to zabiera mi ona gdzieś 1/6 pokoju!

A taka sobie fotka z "atelier" :


Oczywiście nie obyło się bez dzisiejszego bitowego kiczu w radiu.


Ech.. no i "wdzianko" ...
Jak dla mnie najwygodniejszy i najpraktyczniejszy ciuch do malowania - prześcieradło, które powinno znaleźć się pod sztalugą :]



♥♥♥

Ogólnie dzisiaj zrobiłam dużo rzeczy, to tylko się wydaje, że tak mało. I zakupy zrobiłam, i obraz namalowałam (i wyspałam się)... a teraz posta kończę :]

Oo.. trochę już późno. W takim razie zanurzam się pod kołderkę i mówię wszystkim Dobranoc :)
Aiko

4 komentarze:

  1. Jezu, jakie śliczne *-* Na początku nie wierzyłam, że sama to namalowałaś. Zadroszczę talentu!

    http://zaprzedanaduszyczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotka karmiąca to dopiero wsuwa! Moja właśnie wychowuje czwórkę i pełną miskę musi mieć 24 godziny na dobę, mogłaby jeść bez przerwy. Je nawet więcej niż w ciąży.
    Bardzo puchaty kociak na obrazie, uwielbiam takie, i nie ma znaczenia, że wszędzie gubią sierść :)
    Fajna ta skrzyneczka na farby :)
    Pozdrawiam i dobranoc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak.. teraz znowu przybierają futerka, a na wiosnę będę latać z odkurzaczem xD

      Usuń

^