8 "zapodzianych" obrazów Moneta

Hej, hej!

No, nareszcie znalazłam jakąś chwilę na odświeżenie bloga. Czuję się jakby nie było mnie tutaj wieki!

Posty najprawdopodobniej będą pojawiać się co sobotę wieczorem, dzisiaj jest to jednak notka dodatkowa, więc i w ten weekend coś napiszę :)

Właśnie, co tam u Was słychać? Zdążyliście już przestawić swój tryb na szkolny? U mnie nie było wielce problemów, szybko się zaaklimatyzowałam w nowej szkole.. tylko to wstawanie rano, ech > <

No i nowa wiadomość: jeszcze ciut i cała katakana zostanie zaliczona! A wtedy to już prosta droga do działu z gramatyką ^^ Mam tylko nadzieję, że znajdzie się trochę czasu w tym całym roku szkolnym ...

♥♥♥

Dzisiejszy post poświęcony jest twórczości mojego jednego z ulubionych artystów, Claude'a Moneta. Chciałam się jednak skupić na paru dziełach, można by powiedzieć "wyjętych" z kilkusetnego zbioru malarza. Przeciętny człowiek z pewnością rozpoznałby takie obrazy jak "Impresja - wschód słońca" czy "Maki w pobliżu Argenteuil", ale bez przekonania minąłby 68., 102. lub 145. jego dzieło.
A ja skusiłam się na obejrzenie jego kolekcji i tak wybrałam 8 niczym "zapodzianych" płócien które natychmiast wpadły mi w oko :)
 Myślę, że angielskie nazwy nie będą przeszkadzać?

1. La Promenade



E, też pewnie każdemu znane. Skopałam ;)


2. De Binnen-Amstel, Amsterdam


+ za ten tajemniczy nastrój c:


 3. Bouqet of Mallows



 Ah.. uwielbiam kwiaty! Ileż tych szczegółów!
Przemawia do mnie również tło... a raczej barwa.


4. * nie jestem pewna co do nazwy, nie chcę wprowadzać kogoś w błąd *


Ten obraz na zawsze pozostanie ze mną. Uwielbiam. Genialna prostota tematu.


5. The Seine at Bougival Evening


Bardzo lubię oglądać zachody słońca.  Również na dziełach sztuki.


6. Vetheuil in summer


No chyba nie muszę nic mówić? :)


7. View of Vetheuil


Ogólnie, to przy obrazach namalowanych w Vetheuil czy w Argenteuil czuję taką... wolność. I trochę takie deja vu, jakbym już kiedyś była w tych miejscach o.o

8. Wood Lane


Hm, ciekawe, ile dni/tygodni/miesięcy malował ten las? Z faktu, że musiał czekać z powodu schnącej farby...


♥♥♥

A jakie jest Wasze zdanie? Macie jakiś swój ulubiony obraz Claude'a Moneta?
Komentarze mile widziane :)

Do zobaczenia do soboty,
Aiko



9 komentarzy:

  1. Najbardziej mi się podoba obraz "The Four Trees", ale oczywiście wszystkich jego dzieł nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się taki trochę.. psychiczny? ;D

      Usuń
  2. Super post ;) Mój ulubiony to ten pierwszy, który pokazałaś - najbardziej znany chyba ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły jest, ma w sobie tyle ekspresji, za co właśnie go cenię :)

      Usuń
  3. O Monet, jeden z moich ulubionych malarzy :) Zawsze podziwiałam dzieła Moneta i do dziś się często nimi inspiruję, staram się oddać w moich pracach ten impresjonistyczny nastrój. Impresjonistami zaczęła interesować mocniej, gdy profesorowie zwrócili na nich moją uwagę, i teraz jestem w ich obrazach zupełnie zakochana :) Moi ulubieńcy to chyba właśnie Monet i Degas, najłatwiej mi przyswoić sobie ich klimat ;) Wybrałaś wspaniałe obrazy, bardzo ucieszyłam się mogąc je sobie pooglądać i dowiadując się, że ktoś podziela moją miłość do tych twórców :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Impresjonizm? Ja też jestem na TAK :D
      Z przedstawicieli tego stylu bardzo też lubię Turnera.

      Usuń
    2. Turner z jego obrazami marynistycznymi jest genialny :)
      Uwielbiam "Parowiec podczas burzy śnieżnej" ;) Niesamowita ekspresja...

      Usuń
  4. Uwielbiam odkrywać nieznane dzieła znanych twórców! No i impresjonizm też uwielbiam, choć Moneta mniej, bardziej Renoira i Degasa. W ogóle klimat XIX-wiecznej Francji jest szalenie pociągający :) Pierwszy obraz, który zaprezentowałaś - cudny. Bardzo podoba mi się w nim ten ulotny moment, gdy modelka już zdążyła się odwrócić w stronę malarza, ale jej suknia nie do końca. Jedna z ważniejszych cech stylu.
    Drugi i czwarty szybko wpadły mi w oko, kolorystyką przypominają mi wczesną i mniej znaną twórczość van Gogha, jednego z moich ulubionych malarzy.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam XIX-wieczną Francję! Chciałabym choć na chwilę znaleźć się w jakimś atelier z widokiem na ówczesny Paryż :)

      Usuń

^