Dwie 'martwe' kompozycje

~ Herzlich Willkommen! ~

Pff, chyba zdążyliście mnie już zapomnieć. Blog siedzi w moim sercu, nie opuszczę go, chyba że zgubię hasło do Bloggera ;]
Nie powiem, że szkoła to zło (jak to inni bez bliższego zastanowienia oceniają), jednak dość często można się przekonać jak bardzo daje nam w kość i zabiera jedną z tych najważniejszych dla człowieka rzeczy czyli CZAS.

Całe szczęście, że jednak udaje mi się gdzieś pomiędzy nauką humanistyczną, nauką ścisłą i nauką języków wcisnąć to moje bardzo pogmatwane przez wszystko malowanie.
Żeby nie doszło do nieporozumień - to, że mnie nie było przez - jeju - dwa tygodnie, nie znaczy, że z pędzlami skończyłam. Wręcz przeciwnie, muszę przyznać, że od września poświęcam temu więcej czasu niż w wakacje (bo wiecie już jak ja fiksuję w wakacje...)

Dobra, dobra.. wiem, że już zaczynacie się nudzić, to przechodzę do obrazów ;]


Ee? Czemu takie ciemne? Przecież nawet poprawiałam! :(
Niby taki minimalny problemik, a psuje cały efekt. Aparaty, komórki jak i skaner NIGDY nie odzwierciedlą prawdziwego wyglądu, prawdziwej duszy pracy, ech... Można się jedynie pocieszyć, że chociaż coś widać.

Płótno jest gdzieś wymiarów 70 x 50, zatem nie jest wielce obszerne. Kompozycja rzeczywista nie została utworzona przeze mnie, tylko przez nauczyciela. Moim zadaniem było namalować taką oto bezharmonijną prostotę.



A tu z kolei coś zamgliło. No super.
Specjalnie podkreślam, iż to kolejna kompozycja ustawiona przez tego samego nauczyciela. Nigdy bym nie namalowała kaloszy z jakimś rulonem papieru. Hm, to takie mało... kobiece?

Ta praca bardziej mi się podoba od poprzedniej, chociaż nie wykonałam jej moją ulubioną techniką ("papkaniem") ze względu na płótno o drobnej powierzchni.

Dostałam totalnego obrzydzenia do kaloszy, ale zdziwiłam się, gdyż wyszły najlepiej z całej kompozycji. Gorzej jest z draperią tego tam z tyłu. Nie umiem się znaleźć w fioletach.


Taka myśl mi się nasunęła, gdyż nigdy jeszcze was o to nie pytałam...
Jakiej muzyki słuchacie przy tworzeniu?
(czy w ogóle słuchacie?)

Śmieszne, gdy rysuję przy biurku i muzyka jest włączona, w ogóle nie mogę się skoncentrować na tym, co robię, ale podczas malowania przy sztaludze nie mogę się oderwać od radia xD
Lubię słuchać RMF FM, gdyż nie przepadam za muzyką z pendrive'a. Dlaczego? Mój mózg znów się dekoncentruje, zbyt bardzo analizuje i przypomina sobie utwory, które "zaraz będą". A radio to taka losowanka - nigdy nie wiesz na co trafisz :]



♥ Wkurzona Japoneczka poniżej daje wam wskazówkę, jaki to będzie kolejny obraz ^^ 
Ktoś się domyśla?




Posty prawdopodobnie będą się zjawiać w niedzielę, ale wiecie jak to jest...
Pozdrawiam wszystkich czytelników!
~ Aiko






15 komentarzy:

  1. BO SZKOŁA TO ZŁO! (zastanawiałam się nad tym bardzo długo, serio! XD)
    Chciałabym napisać coś sensownego, aleee
    ... kalosze są super ^^
    Muzyki przy tworzeniu (albo raczej paćkaniu farbami) słucham i też mam tak samo, jak ty. Kiedy mam się uczyć albo robić lekcje i chcę sobie posłuchać ulubionych piosenek, żeby nie było tak nudno, to nie wytrzymuję pięciu minut, bo zamiast się skupiać na obowiązkach, nucę pod nosem najlepsze kawałki. Za to jakimś cudem przy rysowaniu/ czytaniu muzyka wcale mnie nie rozprasza. A nawet przeciwnie! Kiedy jest cicho, to nie mogę "pracować"....
    P.S. Chcę kokeshi. Teraz :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie kokeshi, to stojak na te patyczki od kadzidełek xD
      Dzięki za pozytywną opinię kaloszy! :]

      Usuń
    2. Wbrew pozorom, (o ironio losu!) kalosz wyszedł najlepiej i praca z kaloszem zdecydowanie wysuwa się na pierwszy plan :) Życzę powodzenia w dalszym malowaniu :)
      Co do muzyki, to tak: bazgroląc sobie jakieś bzdury dla siebie (np.: Upiora) bardzo często słucham muzyki, włączam moje ulubione albumy, ale gdy maluję lub wykonuję poważne prace z reguły pracuję w kompletnej ciszy, słucham rozmów innych lub gadam z osobą znajdującą się najbliżej mnie. Ale być może, gdybym malowała w pomieszczeniu z głośnikami, słuchałabym muzyki, niestety ta opcja odpada...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dziękuję ^^ Przy bazgroleniu powiedziałabym, że ulubiona muzyka jest wręcz konieczna, jeden z lepszych sposobów na artystyczny relaks ;]

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się Twoje prace. :) Żałuję, że ciągle nie mogę znaleźć czasu na malowanie, bo bardzo to lubię.
    Ja z muzyką przy tworzeniu czegokolwiek mam tak, że zazwyczaj na samym początku nie wiem, co chcę napisać albo namalować (albo nie wiem do końca jak chcę, żeby to wyglądało), i w zależności jaką piosenkę sobie włączę takie moje "dzieło" będzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, nigdy nie próbowałam rysować "poprzez" muzykę, muszę spróbować!

      Usuń
  3. Ładne twoje dzieła :) Co do pierwszego obrazu, to kolorki mi się własnie bardzo podobają :) Bardziej fachowo się nie wypowiem, bo ja i malarstwo to nie najlepsze połączenie :) Ja przy tworzeniu zawsze puszczam sobie jakąś instrumentalną muzykę, soundtracki z filmów lub gier :> I dziękuję za odwiedziny! Będę do Ciebie również zaglądać :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ biedne te Twoje pędzle, muszą przetrzymać to "paćkanie" :D
    Bardzo podoba mi się kolorystyka pierwszego obrazu. Co do drugiego, tu faktycznie najlepiej wyszedł ten kalosz. Jest taki prawdziwy, mimo, że nie realistyczny. Mnie też odstręczają typowo ćwiczeniowe martwe natury, jakaś nieokreślona sterta gratów. Ale chyba każdy uczący się musi przebrnąć przez ten etap:)
    Jeśli chodzi o muzykę, to dużo zależy od nastroju. Czasem przygrywa mi coś klasycznego, innym razem weselsze utwory. Nie wyobrażam sobie tworzenia w kompletnej ciszy.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łe, pędzle trzymają się nieźle i nic nie wskazuje na to, żeby miały odmówić posłuszeństwa ;]
      Dzięki i również pozdrawiam!

      Usuń
  5. Oj Aikuu ale żeś się rozwinęła. Aż łezka w oku się kręci ze wzruszenia.
    (Łańcuszki to zuo)

    OdpowiedzUsuń
  6. 5 REASONS, WHY I LIKE FALL? Nowy post!
    life-that-inspired.blogspot.com
    Pozdrawiam! Cudowny post! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo uprzejmie ci odpowiem, iż jeśli masz ochotę pospamować na MOIM blogu, to bardzo uprzejmie mówię tobie pa pa :)

      Usuń

^