Moje miasto: wersja 'krzyżowa'

Cały dzień się zastanawiałam, o czym napisać. Mam kolekcję zaczętą i kolekcję skończoną. Ok, niech będzie ta skończona.
Tą notkę miałam napisać wczoraj, ale - przyznaję szczerze - nie chciało mi się. Pewnie nie jeden z Was tak ma. Pamiętajcie tylko, Blogger jest bardzo nieszczęśliwy gdy nie nakarmicie go postem :(
 Przed pisaniem chciałam wszystkim czytelnikom życzyć spóźnionego Merii Kurisumasu. Wesołych Świąt, Kochani!

Zacznijmy pisać.
Jestem tak bardzo ciekawa, jak zrozumieliście dzisiejszy tytuł posta. A czy komuś z Was skojarzyło się może z kościołem? 
Jeśli tak, to gratuluję :)



Oryginalny podtytuł.

Podczas rysowania nie chciałam wielce utożsamiać prac z religią. Chodziło mi bardziej o ukazanie kościoła po prostu jako budowlę. Ćwiczenie na rysowanie architektury.
Kolekcja przedstawia wszystkie (8) kościołów w moim mieście. Trochę ich jest, a miasto wcale nie jest takie ogromne. Jednego nawet nigdy na oczy nie widziałam. 

Ej, zapomniałabym dodać! 
Zakupiłam... dość dawno komplecik pustych kartek w formie pocztówek. Chyba wiecie o co chodzi - z jednej strony są te linie na których się wypisuje adres oraz pole do pisania, a z drugiej - puste miejsce do własnego zaprojektowania. Są świetne, szczególnie podoba mi się lekko pofałdowana faktura. Także niezły pomysł na prezent. Dotychczas rysowałam na nich tylko pisakami Faber-Castell, ale prawdopodobnie nadają się również do malowania farbami (na szkatułce z pocztówkami widnieją jakieś akwarelowe kwiaty, z tego wnioskuję).

Nad kolekcją siedziałam tydzień, może dwa (ech, znowu czasu nie liczę). Pracowało się jak zwykle przyjemnie, chociaż o wiele bardziej wolę działać przy trooochę większych formatach od A6 :) Jeśli jeszcze nie wspomniałam, prace rysowałam pisakami w odcieniach sepii.
Zapraszam do oglądania!

Całość





Do każdej pocztówki dołączona brązowa koperta. 

Już niedługo, trochę o zaczętej kolekcji - również sepia, ale tym razem pastel - na nieco większym formacie ;) 
Ach... mam ochotę sobie wstrzelić jakiegoś kopa elektrycznego i działać, działać, działać!

Szczęśliwych, spokojnych lub energicznych (jak kto woli) świąt jeszcze raz życzę!
Aiko













6 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na stworzenie własnych pocztówek!
    Też nie przepadam za małymi formatami, zdecydowanie wolę większe pole do popisu :P
    No i rysunki wyglądają świetnie. Przypominają drukowane grafiki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne!
    Wesołych świąt oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne są, naprawdę świetnie wychodzi Ci rysowanie budowli, siostro! I pomysł na pocztówki - świetny. Cóż, nie zdążyłam złożyć Ci życzeń, ale mam nadzieję, że święta minęły Ci wspaniale! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zawsze miałam problem z narysowaniem kreski, wiec budowle wychodziły marnie ....
      Ps. Siostra - wstaw coś na bloga, smutno trochę :(

      Usuń

^