Jak maluję kwiaty balkonowe?


Niedawno rozpoczęłam nową olejną pracę, której tematem przewodnim będą kwiaty :) Pierwszym etapem malowania roślinek są kwiaty balkonowe. Chciałam Wam pokazać, jak powstają one w moim wykonaniu, ponieważ to dość przyjemny temat :)


1. Jak by tu zacząć?
Na namalowane liście, aby zapobiec nudnemu efektowi, nakładam bazę w dwóch kolorach. W tym przypadku postawiam na brzoskwinię i jasny róż. Używam do tego małego, płaskiego pędzla.

2.Więcej życia!

Kwiaty mają na ogół radosne kolory. Małym, ostro zakończonym pędzelkiem nakładam co raz pogłębiające tony różu, aż do czerwieni. Nieco je rozmazuję. Zostawiam trochę "brzoskwiniowych" miejsc wolnych. Oczywiście bawię się ze światłocieniem, wypukłością... 

3. Poprawa i naprawa
 Aby zapobiec monotonii, po jednej stronie balkonu daję więcej szczegółów, po drugiej mniej. Muszę się jednak pilnować, by nie namalować kwiatów za drobno - inaczej nie będą wyglądać zbyt dobrze z resztą. Na koniec, w celu ich uwydatnienia, postanawiam poszerzyć gamę barw na ścianach balkonu. I dodać cienie, także liści.

Przed

 Po

Kwiaty balkonowe skończone. Niedługo dokończę malować budynek (mam 4 dni wolnego muahahahah ^^) i znowu wrócę do roślin. Tym razem kwiatów polnych :)
Czekam na Wasze komentarze! Lubicie kwiaty?

Pozdrawiam!
Aiko








 

 












^