W co oprawić pracę?


Cześć wszystkim. Jako że nadal jestem w toku pracy z nauką (i malarstwem), to pozwolę sobie napisać coś relaksującego na bloga. Czasem takie rzeczy naprawdę potrafią mnie odprężyć.

Dzisiejszy post będzie notką informacyjną zwłaszcza dla osób, które mają niebawem w planach oprawienie swojego bądź czyjegoś rysunku/malunku - porozmawiamy o sposobach, jakimi można to zrobić
i podpowiem trochę o właściwym dobieraniu kolorów, aby dzieło prezentowało się jak najlepiej.

Muszę się przyznać, że sprawami "technicznymi" mojej działalności, tzn. wszelakie oprawy, zajmuje się moja mama. Z tego co wiem, bardzo lubi tą pracę, więc obecnie nie mam argumentów, czemu bym miała jej tego zabronić ^^ Tak czy inaczej chcę właśnie ładnie zaaranżować fakt, iż z wszelakich opraw jestem raczej noga. Zajmijmy się więc sferą estetyki.

Z tego, co mi wiadomo, są znane - uwaga - aż dwa sposoby na oprawę pracy. To raczej nie jest problem wybrać, w CO oprawić. Większe komplikacje pojawiają się przy DOBORZE drugiej z nich, ale na razie zajmijmy się pierwszą opcją.

Antyrama

Antyramę możemy kupić w dwóch wariantach - szklaną
lub plastikową, tzw. plexi. Mimo, że szklana powinna wydawać się droższa ze względu na materiał wykonania, można trafić na ceny dość porównywalne. Z dostępnością nie jest trudno - można ją kupić przez internet, w sklepach plastycznych czy budowlanych. 

Antyrama, choć głównie stosowana przy oprawie fotografii, jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla prac na papierze, które niekoniecznie potrzebują dodatkowej ozdoby ramy, a także tych wystawianych na wystawy, jak i przeznaczonych do pomieszczeń w stylu nowoczesnym. 

Ja również używam plastikowej antyramy jako formę zabezpieczenia rysunku, kiedy ten jest w drodze do właściciela. Wtedy mam pewność, że nic z pracą się nie stanie. 
Tani i skuteczny sposób :)

Prosta w montażu, obraz "zamykamy" poprzez 
zapinanie klipsów.

[źródła zdjęć: tytułowe - Pixabay,
Google Grafika: antyramarys. w antyramieramyobraz w ramiepasse partout]




Drugą z możliwych opcji, jest standardowe oprawienie ramę.


Tutaj możemy oprawić na dwa sposoby: dla prac
na kartce wybieramy ramkę z szybką, a dla tych na płótnie - bez szybki.

Rama nadaje dziele tradycyjne tchnienie oraz - często
w przeciwieństwie do zwykłej antyramy - dopracowany wygląd. Obraz będzie wyglądał w niej wyśmienicie, jeżeli w pomieszczeniu znajdują się drewniane meble.

Ram powszechnie już jak antyram nie znajdziemy. Można je kupić w nielicznych sklepach plastycznych,
ale największy wybór na pewno mamy w sklepach zajmujących się taką oprawą. To jest najwygodniejsza wersja - wybieramy ramę, zostawiamy pracę, maksymalnie za tydzień gotowe. Z pewnością przynajmniej jedna taka pracownia powinna
znajdować się w mieście.

Ramy zazwyczaj bywają droższe od antyram, jednak gdy naprawdę chcemy "uszlachetnić" swój obraz, powinniśmy trochę zainwestować. Odpowiednio dobrana potrafi naprawdę wydobyć z pracy "to coś".



Czego użyć, jeśli jeszcze bardziej chcielibyśmy uwydatnić szczegóły naszego dzieła?
 Polecam passe-partout.

 Passe partout to kartonowa ramka przeznaczona
do oprawy rysunku przed oprawą w ramę. W rezultacie praca jest jakby podwójnie oprawiona. 

Passe partout jest genialnym pomysłem, jeśli myślimy
o szczególnym wyeksponowaniu naszego rysunku. Można je kupić we wcześniej wymienionych sklepach, a także
w internecie. Koszt takiej ramki nie jest drogi.Kiedy akurat mam w sprzedaży jakąś pracę, często używam triku "fałszywego" passe partout.

 Najpierw kupuję antyramę trochę większą od wielkości pracy.
Przycinam odpowiedniego koloru brystol do rozmiaru antyramy. Komponuję wszystko razem. Efekt jest taki, że spoza rysunku "wystaje" kolorowy brystol. W sumie, nie ma to nic wspólnego z ramką, ale rezultat jest tak samo dobry jak przy prawdziwym passe partout. Oczywiście to tylko alternatywa dla oryginalnego, jeśli nie potrzebujemy specjalnie zainwestować w oprawę. Choć i tak prace najlepiej prezentować się będą
i w ramie, i w passe partout :)

Jak to wygląda? Oto jeden z moich o obrazów, powieszony na ścianie:


Teraz rozpiszę się trochę o najczęstszym dylemacie podczas oprawiania, czyli którą ramkę wybrać.
Otóż, podczas wybierania ramy, powinniśmy kierować się dwoma zasadami: ma ona pasować zarówno 
do otoczenia, w jakim obraz ma się znaleźć, jak i do samego dzieła. 
Najpierw musimy zastanowić się, z czego mamy zrobione meble. Warto też pomyśleć o kolorze ścian 
i dodatkach. Z taką świadomością o wiele łatwiej jest dobrać odcień ramy.
Drugą sprawą jest dobieranie oprawy do rysunku czy malunku. Moja strategia jest taka: proszę panią 
w sklepie o wybranie brązowych (akurat taka barwa mebli) ram o takich i takich wymiarach. Eliminujemy ramy ozdobne, gdyż te nadają się głównie do fotografii lub raczej nietypowych dzieł.
Ok, kilka ramek przyniesionych. Teraz najlepszym sposobem jest przystawić je do obrazu i wybrać o takim odcieniu, który ma odpowiedź na pracy. Staramy się, żeby oprawione dzieło nie wyglądało mdło, więc najlepiej odnosić się do rzadziej użytego koloru. 
Przykład mamy u góry. Wyobraźcie sobie tą pracę w beżowej ramie. No właśnie. Gdyby nie ciemnobrązowe passe partout, praca całkowicie wtopiłaby się w ścianę.
Ruda rama znajduje swoją odpowiedź m. in. w dachu kościoła.



Mam nadzieję, że dzięki tym wskazówkom nie będziecie mieć już więcej dylematów z doborem oprawy.
Jakieś pytania, to pytać. Chętnie na nie odpowiem! :)
Na razie!







2 komentarze:

  1. Ja zwykle u siebie stawiam na zwyczajne czarne lub białe ramki :) Choć Twoje prace idealnie pasują do takich ładnych ozdobnych ram! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry post!
    Z pewnością przyda mi się na przyszłosć.
    Jeszcze nie oprawiam swoich prac, bo zwyczajnie idę po najniższych kosztach.
    Wszystko trzymam w koszulkach.
    Jednak gdy zaczne rysować w większych formatach lub coś konkretniejszego to przydadzą się Twoje rady :)

    OdpowiedzUsuń

^