#PolskiFiat

Aktualnie umieram z gorąca i duchoty, dopiero gdzieś po 19, gdy temperatura wraca do swej normalności, jestem w stanie coś robić. 
Wczoraj i dziś udało mi się przełamać samą siebie i stworzyć rysunek czegoś kultowego.
Ladies and gentlemen, przedstawiam Polskiego Fiata 126p.


Wymiary 50x40, użyte zostały akwarele, brushpeny (Kuretake i Ecoline) i pisaki Faber-Castell. Piękna czerwień idealnie tym razem wpasowała się w moje paznokcie.



Przy okazji, pozdrawiam serdecznie wszystkich wytrwałych obserwatorów moich relacji na Instagramie 👌 Jesteście super.

Jak Wam leci lipiec? Jutro wracam do kolejnych prac, czekam na wasze zdania, opinie, ja zawsze chętnie poczytam. Dajcie znać, co u Was!
Na razie!

Ps. Rubryka po prawej podpowiada mi, że zbliżamy się do 15,000 wyświetleń...

Maki razy dwa

Uwielbiam maki. Te polne kwiatki stały się moimi ulubionymi kwiatami dzięki rysowaniu^^
W obu wersjach użyłam:
  • Brushpena Talens Ecoline,
  • Brushpena Kuretake Clean Color,
  • Moich kultowych pisaków Faber-Castell PITT Artist Pen.
Wymiary obydwu prac to A4 - drugi rysunek jest troszkę mniejszy; zmylił mnie opis na bloku mówiący,
że papier klasyfikuje się właśnie w ten format, eh.

Chętnie dodam, że obie prace zostały narysowane wczorajszej nocy :>







Które odpowiadają Wam bardziej?
Przy okazji, nie mogę się doczekać, aż przyjdzie paczka z nowymi Kuretakami, w tym automatyczny pędzel. Będą kolejne kolory dla kwiatów^^
Przez najbliższy tydzień będę niedostępna z powodu wyjazdu. Wszystkie najnowsze posty będę w stanie przejrzeć później, dlatego jeśli macie coś ciekawego, to dawajcie!
Trzymajcie się!

|🌸 Różowe kwiaty 🌸|

Dzisiaj zawitają dawno przeze mnie nieużywane pastele olejne. Wymiary 32,5x45 cm.


Proces tworzenia



Barbara4u2c w ołówku!

Cześć wszystkim!
Nie mogę przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz wykonałam coś do końca ołówkiem...
Czas na powrót i kolejne próby przyswojenia z tymi narzędziami.

Dzisiaj przedstawiam Wam portret, z którego jestem zadowolona ze względu na podobiznę! Większość rysowanych twarzy kończyła się dobrze co najwyżej na etapie szkicu. Z uchwyceniem proporcji nie mam większych problemów, jednak często potrafię zniszczyć coś przy cieniowaniu, a wtedy to klapa (szczególnie jeśli chodzi o pisaki :D).

Barbara4u2c (Barbara Horvat) jest słoweńską vlogerką mieszkającą w Stanach, gdzie do zeszłego miesiąca studiowała aktorstwo. Swój kanał poświęca tematyce antyfeminizmu, polityki, USA i własnego kraju. To właśnie filmiki o Słowenii lubię najbardziej!

Do portretu użyłam ołówków B2 i B4. Format A4.




 Na pierwszym zdjęciu trochę ton wyblakł.

Zostawię Wam do obejrzenia jeden jej ostatnich vlogów. Barbara opowiada w nim o ciekawych faktach ze Słowenii, o których większość nie ma pojęcia. Bo szczerze, to kto zainteresowałby się głębiej takim małym państewkiem? ^^



Na koniec pokażę Wam naklejki, które w jakimś stopniu rozszerzyły moje horyzonty mózgowe. Także niech i ta moc będzie z Wami! ♥




Moje dwa ulubione ♥

ZALEGŁOOOŚCI... + Japońska uliczka nr 8

Z góry przepraszam za ponad miesięczną nieobecność, jednak drugi semestr szkolny jest zawsze gorszy od pierwszego. Naprawdę, chcę już się pożegnać z tym budynkiem na dwa miesiące.

Po tym semestrze jestem zmęczona, ale chętna do tworzenia (dlatego mam już serdecznie dosyć wszystkiego, co związanego ze szkołą) i wykonywania tego, co mnie rozwija, przyda mi się i co najważniejsze, lubię robić. Widzę, jaki robię progres i w rysowaniu, i w angielskim i nawet w japońskim i nie chcę, by coś nieumiejętnie przerywało mi to, co sprawia mi radość.
Czasami zastanawia mnie, czemu niektórzy naprawdę myślą tak jednostkowo. Bo przecież rozwijać i cieszyć się z życia można tylko i wyłącznie w szkole, czyż nie?

Gadu gadu. Przejdźmy do konkretów!


Atelier przez połowę roku (ojć, to już połowa!) nie został zbytnio nakarmiony wpisami. Jednak to dlatego, że rysowałam na konkursy prace, których po prostu nie mogłam wcześniej publikować.
W sumie wykonałam 3 rysunki, w tym wszystkie zostały zakwalifikowane do wystaw. Jednym wygrałam ogólnopolski konkurs OKTA I w kategorii gimnazjalnej - obraz. Tematem była Wisła - Królowa Polskich Rzek. Format A3.



Lubię to zbliżenie!

A to Krewetka, czyli Kicia, która po raz pierwszy załapała się na obraz. Myślę, że ta praca wyszła całkiem nieźle. Format 100x80 i suche pastele.



W maju moja szkoła obchodziła dzień patrona. Zorganizowano konkurs na pracę plastyczną, fotograficzną i medialną (spot) na temat miejsc, które odwiedził Arkady Fiedler. Jako iż cenię to, co osiągnął Fiedler (i jego wnuk , który jeździ Maluchem po świecie - tym razem przemierzając Azję środkową dotarł do Władywostoku. Będzie z tego serial!) i interesuję się geografią, zdecydowałam się brać udział w tym ostatnim.
Połączyłam swoje siły rysownicze z nagrywaniem i powstał krótki, dwuminutowy filmik. Oczywiście jak zawsze, nie miał wyglądać tak jak wygląda, ponieważ a) montowałam dzień (noc!) przed terminem, b) z powodów technicznych musiałam przestawić się na Movie Makera :)

Niespodziewanie zajęłam I miejsce, przez co miałam okazję udzielać wywiadu lokalnej telewizji.




Chciałam również dodać ostatnią japońską uliczkę.
Jest ona namalowana w podobnej formie jak poprzednia.

30x40
| Brushmarkery | Brushpeny | Microny |



Teraz na chwilę odpocznę z uliczkami, a zajmę się portretem. Ostatnio spostrzegłam, że rysuję ich mało, a w dodatku mogłyby one dać najwięcej korzyści. Także, lecimy twarzami!

Co u Was słychać? Będę powoli nadrabiać Wasze posty, także piszcie, piszcie, gdyż i na pewno do nich zaglądnę!
Miłego dnia wszystkim~

PS. Zapewne jak zauważyliście, zmieniłam wygląd bloga. Jestem ciekawa, co o nim myślicie.
PS2. Wróciłam do tradycyjnego sposobu komentowania :)
PS3. Jeszcze będę kombinować z nagłówkiem.

JapaneseStreet no.7

Tym razem poddałam się kolorom. Tak dużo pisaków, szkoda by było tego nie wykorzystać.
Wspominałam coś o mojej miłości do architektury?
Brushpeny | Brushmarker | Promarker | Microny
Rozmiar: 30x40
❤ Miłego wypoczynku życzę Wam wszystkim!~

[Japońska uliczka #6] czym się różnią Brushmarkery od Promarkerów?

Ta ulica może wyglądać mało japońsko, jednak jest to widok z Osaki. Spostrzegawczy pewnie zobaczą krzaczki na tablicy. Lubię to ujęcie - nowoczesna "szklana" architektura, a tuż obok rosnące drzewka. Typowa dzielnica biznesu. Wygląda to wyśmienicie, musiałam to narysować.

Standardowo 30x40, Brushmarker|Promarker|cienkopisy


Ostatnio uzupełniałam rysownicze zapasy i przeglądając stronę sklepu w poszukiwaniu odpowiednio różowego Promarkera, trafiłam na Brushmarker. Jest to nowy produkt Winsor&Newton. Różnice? Podczas gdy Promarker to rzeczywiście pisak/marker, Brushmarkerem - jak pierwszy człon nazwy wskazuje - rysuje się prawie jak pędzlem. Jego krycie jest mniejsze, wkład zachowuje się bardziej
jak akwarela niż tusz. Dzięki niemu można uzyskać rozlany, "mglany" efekt, którego nie uda się zrobić Promarkerem! 
Końcówka w typie zakreślacza wygląda niemalże tak samo, ale za to druga strona jest 
w przeciwieństwie do Promarkera większa i gumowa, przez co kontrolowanie kresek staje się łatwiejsze.

khaki: Promarker, róż: Brushmarker
Brushmarker niestety będzie się częściej rozpisywał z powodu pogłębiania tonu, co prostsze okazuje się być w Promarkerach. W tym drugim jednak narysowanie zbyt mocnej kreski może przyczynić się do zepsucia rysunku. Także reasumując, oba markery są bardzo dobre - wszystko w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać.

Piszcie, co myślicie, może mieliście już w dłoni takie pisaki?
Pozdrawiam Was wszystkich~



桜 Japońska uliczka |5| 桜

Japońskie wiśnie to nie tylko pojedyncze drzewka ogrodowe trzymane dla skosztowania letniego owocu, ale całe baldachimy różowych kwiatów, które przychodzi się oglądać w okresie kwitnięcia.
花見 - czyli ten zwyczaj - trwa różnie w zależności od regionu. Także teoretycznie rzecz biorąc, można podziwiać rozkwit wiśni sześć razy, robiąc objazdówkę po Wyspach.
Kiedyś pewnie uda mi się to zobaczyć, na razie mogę pozostać przy przeglądaniu zdjęć i rysowaniu tychże drzewek.

Udało mi się zrobić Speed Drawing, ale myślę, że była to ostatnia próba montowania czegokolwiek w programie Movie Maker. Na szczęście to, co zostało stracone, udało się naprawić
i nawet coś z tego jest. 
Format 30x40
Brushmarker | Promarker | cienkopisy


Miłego odbioru! 👌

Japońska uliczka no.4

I kolejna uliczka.:3
Format 32,5x45 cm
Pisaki & Promarkery





Drzemka

Kolejny raz moją inspiracją stał się mój kot. Ze specjalnym żądaniem mamy, miał on być do powieszenia w kuchni na ścianę. 
W związku z tym, iż pokój jest utrzymywany w tonacji niebieskiej, postawiłam na błękit. Dawno nie rysowałam niczego typowo w takich odcieniach, ale praca okazała się fajna, ze względu na jakieś produktywne zagospodarowanie czasu w domu spędzonego podczas kataru. Jeszcze przypomniałam sobie o starych pastelach w tonacjach szarości, które w porównaniu do wcześniejszych lat teraz bardzo mi odpowiadają ♥
Format 100x70 / pastele suche



To tak dla porównania :>

Tygrys/UKS9

Tygrys, takie pasiaste kocię. I jednocześnie główny patron leszczyńskich siatkarzy z UKS9 ;)
50x70
W większości brushpeny Kuretake (bez użycia wody)


Dwie japońskie uliczki

Skoro była jedna, to czas na dwie kolejne.
Pierwsza: format niestandardowy 32,5 x 45 cm, bardzo przyjemny papier w odcieniach beżu, o nieco chropowatej powierzchni. Pisaki + 2 promarkery w odcieniach khaki i zieleni. 
Uliczka jest dzisiaj skończona i dzisiaj jej koniec miał być livestream'owany na Instagramie, jednak dość szybko zorientowałam się, że tamtejsza kamera ma jedynie opcję nagrywania w pionie, a mój statyw trzyma tylko w poziomie :"D Będę kombinować, jak by to rozgryźć.


Druga alejka to już kartka ze szkicownika, A5. Typowy backstreet of Osaka.
Tutaj pisaki i znów zabawa z promarkerem.


Jakie tam u Was plany rysownicze?


Japońska uliczka

Jeśli zadano by mi pytanie, co ja tak najbardziej lubię w Japonii, to jedną z dwudziestu odpowiedzi stanowiłyby uliczki.
Wyjątkowy klimat tego kraju w największym stopniu odczuwalny jest w naturze. Za słowem 'wyjątkowy' kryją się szklane wieżowce wznoszone tuż przy Torii. Albo klaustrofobiczne kable, które wyglądają tak, jakby zaraz chciały nam spaść na głowę. Lub slumsy na obrzeżach bardzo zmodernizowanego tymczasem miasta (mówię o Osace). I reszta innych wariactw też się do tego kwalifikuje.
Odstępując od wszelakich niebezpieczeństw i nie wdrażając się w sprawy społeczne, dochodzę
do wniosku, że te cuda mają jakiś urok.

Także i taką uliczkę Wam prezentuję. 
Rysowana plus minus półtora miesiąca, z przerwami na jedzenie, spanie, i inne, rzecz jasna. Ferie wykorzystane od początku do końca.
Duże formaty mi sprzyjają, dlatego i tu postawiłam na 100x80.
Pastele suche.





A tak po tej walce wyglądają moje przybory:


Najwięcej poszło szarości i brązów.

Pewnie nie jest to pierwsza i ostatnia uliczka, jaką będę rysować.
Zauważyliście, że ściemniłam trochę barwy bloga? To dlatego, że na niektórych ekranach poprzedni ton tak wbijał się w oczy, że trudno było cokolwiek przeglądać. Nie mogłam tego zauważyć wcześniej, gdyż na moim laptopie jak i telefonie odbiór barw jest inny ;) Mam nadzieję, że teraz jest już dobrze i nikogo nie będę razić po oczach.







Szkice, ferie 2k17

Hej, żyję. Moim obecnym planem jest tworzenie dużych rzeczy. Właśnie kończę coś, czym zajęłam się na początku roku - jak będzie skończone, to wrzucę. A później biorę się za następne.
Nie chcę robić postów zastępczych, takich tych na zasadzie, "napisz cokolwiek i podpieraj się samą statystyką". Mam ochotę robić rzeczy solidne i wystarczająco mocne, te, które naprawdę wzbogaciły by moje portfolio i stanowiłyby temat przewodni. Szkice dają też dużo, ale zostawmy to jako raczej podpórkę do bloga, zapychacz międzypostowy. A im więcej będę pracować i działać w ten sposób, tym lepiej. Mam nadzieję, że przez to statystyki się wyrównają.
Także jak już mówiłam, jestem aktualnie w trakcie rysowania nowej pracy. Niedługo się pojawi.
Skoro przez dłuższy czas nic nie publikowałam, to nazbierało się trochę szkiców. Oglądajcie.






Kanji na ścianę

Cześć. Zmieniłam dzisiaj trochę wystrój mojego pokoju.
Znaki są wykonane pisakiem z pędzęlkowatym zakończeniem.


 Od lewej: kwiat, czerwony, sztuka, drzewo


^